17 kwietnia 2012

.... i .... jak mam się ... wtulić w ramiona morfeusza :)

 Po środku ciszy, w łez kałuży stała tęsknota.
Patrzyła w dal.
 W ręku, czerwoną miała różę.
 I naraz... przeszła kilka kroków stąpając cicho, idąc w sen.
 Stanęła gdzieś w półmroku czekając, aż wstanie dzień.
 Tęsknota jest głucha, niema i szara,
z oczu i nosa wciąż jej coś cieknie,
po domu snuje się niczym mara,
 na otoczenie spogląda ze smutkiem.
 W ciszy łzy wyciska  
smutkiem maluje oczy
 Bijące serce ból zadaje milczę z bezsilności.
 Lecz pamiętaj!  
 Gdy będziesz sama, w pustym pokoju,
 a po policzku popłynie łza,
to nie myśl, że jesteś sama bo razem z Tobą, będę - ja.
Jesteś tak blisko i tak nierealnie.
 Całkowita ciemność, wyostrzone zmysły.
 czuję dotyk twych dłoni, ramion, tułowia,
Czuję zapach, ciepło, i szalone bicie serca.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz