28 kwietnia 2012

Dzieci - najpiękniejsze kwiaty świata

Dziecko jest księgą, którą powinniśmy czytać i w której powinniśmy pisać.
Peter Rosegger
 

Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat!
Janusz Korczak
 
Czym żyje dziecko...
Jeżeli żyje ciągle karane, stanie się bardziej nieprzejednane.
Jeżeli żyje we wrogości, stanie się bardziej agresywne.
Jeżeli żyje wyśmiewane, stanie się bardziej nieśmiałe. 
Jeżeli żyje odrzucane, stanie się bardziej nieufne.
Jeżeli żyje w pogodzie ducha, stanie się bardziej zrównoważone.
Jeżeli żyje onieśmielane, stanie się bardziej uzależnione. 
Jeżeli żyje w zrozumieniu, stanie się bardziej wyrozumiałe.
Jeżeli żyje w lojalności, stanie się bardziej sprawiedliwe.
Jeżeli żyje w jasności,  stanie się bardziej ufne. 
Jeżeli żyje doceniane, stanie się bardziej pewne siebie.
Jeżeli żyje tu przyjaźni, stanie się prawdziwym przyjacielem  dla swojego świata.
Jeżeli żyje w wierze, stanie się chrześcijaninem  dumnym z tego i szczęśliwym.
 

Dziecko uczy się...

Jeśli żyje w strachu,  nauczy się bać. 
Jeśli żyje w smutku,  nauczy się nudzić. 
Jeśli żyje w swobodzie,  nauczy się bezwolności. 
Jeśli żyje otoczone ironią,  nauczy się nieśmiałości.
Jeśli żyje w krzyku,  nauczy się atakować. 
Jeśli żyje w spokoju, nauczy się wiary.  
Jeśli żyje w lojalności,  nauczy się bycia szczerym. 
Jeśli żyje szacunkiem,  nauczy się szacunku. 
Jeśli żyje w radości,  nauczy się bycia pogodnym. 
Jeśli żyje w miłości,  nauczy się odszukiwać miłość na świecie.

Pino Pellegrino

 

Nasze dzieci na nas patrzą

Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy  mówimy o wodzie, a pijemy wino.
Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy  mówimy, że wielbimy pokój, a potem  się o bzdurę kłócimy z sąsiadem.
Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy  mówimy, że kochamy ich matkę,  a potem wrzeszczymy na nią, bo nie smakuje mi kotlet.
Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy  mówimy o ochronie środowiska, a potem  rzucamy na ziemię papierosa.
Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy w niedzielę idziemy do kościoła, a wracając kłócimy się o jakiś drobiazg.
Nasze dzieci na nas patrzą, kiedy  mówimy, że w życiu ważna jest tylko miłość, a potem patrzą na seks i pieniądze.
Nie zapominajmy o milczącym spojrzeniu naszych dzieci i o ich cichym sądzie, który nas może ocalić od Wielu nikczemności.

Pino Pellegrino

 
 Lata dzieciństwa.
Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to,  z którego wczoraj się śmialiśmy. 
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to,  które wczoraj biliśmy. 
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które jeszcze wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to,  które wczoraj pieściliśmy. 
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to,  któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to,  któremu wczoraj okazywaliśmy miłość. 
Dzisiejsze mądre dziecko, to to,  które wczoraj wychowaliśmy. 
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to,  któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością  i pięknem, to dziecko, które wczoraj  żyło radością.

Ronald Russell

 
Moje dziecko, cóż ja mogę ci dać?
Chciałabym, dać ci wszystko, żeby nie brakowało ci niczego, aby były spełnione wszystkie twoje życzenia. Ale wiem, że muszę zadowolić się tym, co mam, i myśleć także o innych i ich potrzebach.
Chciałabym zapewnić ci życie pełne zabawy i rozrywki, ale wiem, że dzięki wielu żmudnym pracom i obowiązkom w młodości nauczyłam się być odpowiedzialną.
Chciałabym cię ustrzec przed wszelkimi błędami młodości, ale wiem, że dzięki własnym porażkom nauczyłam się podejmować lepsze decyzje.
Chciałabym zapewnić ci dobry zawód, bogactwo lub znaczenie, ale zdaję sobie sprawę, że człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, gdy realizuje cel, do jakiego stworzył go Bóg.
Cóż zatem mogę ci ofiarować, moje dziecko, co byłoby naprawdę cenne?
Daję ci swoją miłość, co oznacza, że akceptuję cię bez zastrzeżeń, takim jakim jesteś i pozostaniesz.
Daję ci swoją obecność, żebyś miał poczucie bezpieczeństwa potrzebne w dzieciństwie.
Daję ci nadstawione uszy, co oznacza, że nigdy nie będę zbyt zajęta, by móc cię wysłuchać - czasem nie odzywając się nawet słowem.
Daję ci możliwość pracy, abyś nie wstydził się jej wykonywać i żebyś nauczył się zadowolenia z dobrze wykonanej roboty.
Daję ci swoje rady, tylko wtedy, gdy są potrzebne lub sam o nie prosisz, byś mógł unikać błędów, które ja popełniłam.
Daję ci pocieszenie, kiedy coś ci się nie uda lub czujesz się zniechęcony, ale nie będę chronić cię przed konsekwencjami twoich grzechów.
Daję ci nauki w sprawach wiary, żebyś - gdy już będziesz starszy - od niej nie odszedł.
Daję ci swoje codzienne modlitwy, by Bóg cię zachował i prowadził tak, żebyś Mu służył i Go wychwalał.
To wszystko daję ci z całą miłością.
http://adonai.pl/perelki/rodzina/?id=8
 Nie będę tutaj chyba oryginalna w takim stwierdzeniu, żeby brać przykład z dzieci….
One codziennie starają dać sobie jak najwięcej radości - a przy okazji tym, którzy z nimi są.
Nie wiem, dlaczego dorośli narzekają na codzienność i nazywają ją szarą, przecież życie składa się w większości z dni codziennych. 
Nie żyjemy od święta - piękne chwile zdarzają się tak dobrze w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek, sobotę, niedzielę  jak i w Wigilię. Dajmy sobie szansę na celebrowanie codzienności i ubarwiajmy ją swoim dobrym nastawieniem, uśmiechem i realizowaniem małych, maleńkich marzeń.
Dzieci wnoszą w życie ich rodziców wiele słonecznych chwil, ale również wiele nowych, nieoczekiwanych wyzwań. Już sama obecność jednego, małego człowieka czyni świat weselszym i piękniejszym.
Każdy mały człowiek potrzebuje czasu, uwagi i pielęgnacji, ale potrafi odpłacić czułym spojrzeniem i szerokim uśmiechem.
Najlepszą rzeczą jaką mogą zrobić rodzice, to dobrze wychowywać dzieci i pozwolić im wybrać własną drogę.
Dziecko rodzi się z potrzebą miłości - i nigdy z niej nie wyrasta......
  
Cytaty:
Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi jest jak Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił i  poczuł, że ma ciało, że w ciemnościach brodzi, ze boi się człowiekiem być i że być musi.
Ernset Bryll
 
Oszczędzaj łez swoim dzieciom, aby miały czym płakać nad twoją trumną
Pitagoras
 
Kiedy podchodzę do dziecka, wzbudza ono we mnie dwa rodzaje uczuć: czułość wobec tego, kim jest i szacunek dla tego, kim może się stać.
Ludwig Pasteur
 
Szczęśliwi, którzy nauczyli swoje dzieci cieszyć się drobnymi rzeczami.
Jeremias Gotthelf
 
Troskliwi rodzice mają na uwadze przede wszystkim dobro swych dzieci.
Ich nieszczęścia są dla nich o wiele boleśniejsze aniżeli własne.
Johann P. Hebel
 
Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi. Są synami i córkami powołanymi do życia przez Życie. Przychodzą przez was, ale nie z was. I choć są z wami, do was nie należą.
Khalil Gidran
 
Jedynym rozsądnym sposobem wychowania jest oddziaływanie własnym dobrym przykładem, a jeśli nie można inaczej - odstraszającym przykładem
Albert Einstein
 
Przyszłość narodu zależy nie tylko od liczby samochodów, ile od liczby wózków dziecięcych.
Joseph kard. Frings
   
Tylko dziecko kochamy za to, że jest, człowieka dorosłego za to, czym - kim jest....

 
Wykorzystałam zdjęcia z google

Łamańce językowe ...:P

Nie wiem czy mogę odpowiedzieć na tak tendencyjne pytanie,
bowiem moja wysublimowana delikatność, połączona z niezaprzeczalnym wdziękiem i urokiem osobistym oraz nietuzinkowa elokwencja i erudycja oraz niebanalne poczucie humoru, mogłoby wywołać u audytorium syndrom zaniemówienia, a tego chciałabym uniknąć.
Kwintesencją mojej wypowiedzi niech będzie fakt iż wynik dzisiejszej publikacji  będzie miał wpływu na pozytywną aurę i moje wyśmienite samopoczucie.
 

Zapraszam na łamańce ...  głośno czytane ! 

 
Spadł bąk na
strąk,
a strąk
na pąk. ?
Pękł pąk,
pękł strąk,
a bąk się zląkł.
W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
a trzy byczki znad Trzebyczki
z trzaskiem trzepią trzy trzewiczki.

Bzyczy bzyg znad Bzury
zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy
i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka,
bo zbzikował i ma bzika!

Trzynastego, w Szczebrzeszynie
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
- Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza,
zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały.

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze
drepcząc w kółko pośród gąszczy.

Czesał czyżyk czarny koczek,
czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.
Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.
Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale,
gdy spotkali się w Urlach
góral tarł, goryl turlał
chociaż sensu nie było w tym wcale.
Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
i niechcący huknął żuczka.
- Ale heca... - wnuczek mruknął
i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek,
a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka
by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.
W grząskich trzcinach i szuwarach
kroczy jamnik w szarawarach,
szarpie kłącza oczeretu
i przytracza do beretu,
ważkom pęki skrzypu wręcza,
traszkom suchych trzcin naręcza,
a gdy zmierzchać się zaczyna
z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
po czym znika w oczerecie
w szarawarach i berecie....
Kurkiem kranu kręci kruk,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie,
robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.

Za parkanem wśród kur na podwórku
kroczył kruk w purpurowym kapturku,
raptem strasznie zakrakał
i zrobiła się draka,
bo mu kura ukradła robaka.
Mała muszka spod Łopuszki
chciała mieć różowe nóżki -
różdżką nóżki czarowała,
lecz wciąż nóżki czarne miała.
- Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
i unurzaj w różu nóżki!
Na peronie w Poroninie
pchła pląsała po pianinie.
Przytupnęła, podskoczyła
i pianino przewróciła.
W gąszczu szczawiu we Wrzeszczu
klaszczą kleszcze na deszczu,
szepcze szczygieł w szczelinie,
szczeka szczeniak w Szczuczynie,
piszczy pszczoła pod Pszczyną,
świszczę świerszcz pod leszczyną,
a trzy pliszki i liszka
taszczą płaszcze w Szypliszkach.
W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
- Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
- Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

Warzy żaba smar,
pełen smaru gar,
z wnętrza gara
bucha para,
z pieca bucha żar,
smar jest w garze,
gar na żarze, ,
wrze na żarze smar.
Szedł Sasza szosą szosa była sucha i się wysuszyła jeszcze bardziej gdy szedł nią Sasza i suszył szorty suszoną suszarką z suszarni i była wysuszono – wysuszona.
 Gdy Pomorze nie pomoże, to pomoże może morze, a gdy morze nie pomoże to pomoże może Gdańsk.
Karolina dryluje kolorowe mirabelki.
Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego.
Król królowi tarantulę włożył czule pod koszulę!
Krnąbrną Brdą brną drwa.
Kra krę mija, tu lis ma norę, idę nos trę, mijam dół.
Leży Jerzy koło wieży i nie wierzy, że na wieży siedzi żołnierz, co ma kołnierz pełen jeży i paździerzy.
Matka tka tak jak tkaczka tka, a tkaczka tka tak jak matka tka!
 Na wyrewolwerowanym wzgórzu przy wyrewolwerowanym rewolwerowcu leży wyrewolwerowany rewolwer wyrewolwerowanego rewolwerowca.
Na wyścigach wyścigowych wyścigówek wyścigowa wyścigówka wyścignęła wyścigową wyścigówkę wygrywając wyścig wyścigowych wyścigówek.
 I cóż, że ze Szwecji?
 No  i ….
Żyła sobie Żyła a w tej Żyle żyła żyła jak tej Żyle pękła żyła to ta Żyła już nie żyła

Wróbelek Walerek miał mały werbelek,
werbelek Walerka miał mały felerek,
felerek werbelka naprawił Walerek,
wróbelek Walerek na werbelku gra!
 
Żółta żaba żarła żur.
 
Żubr żuł żuchwą żurawinę.
 
Tracz tarł tarcicę tak takt w takt, jak takt w takt tarcicę tartak tarł

Wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu, który entuzjastycznie oklaskiwał przeliteraturalizowaną
i przekarykaturalizowaną sztukę

Koszt poczt w Tczewie
 
Czy tata czyta cytaty Tacyta?

Czy trzy cytrzystki grają na cytrze, czy jedna gwiżdże, a trzecia łzy trze?
 
Pchła pchłę pchła  .....
i mój ulubiony ...
Czarna krowa w kropki bordo
gryzła trawę kręcąc mordą.
Kręcąc mordą i rogami
gryzła trawę wraz z jaskrami.
Czarna krowo, nie kręć rogiem,
bo ja pieróg jem z twarogiem,
gdy tak srogo rogiem kręcisz,
jeść pieroga nie mam chęci.
Jedz bez trwogi swe pierogi,
nie są groźne krowie rogi.
Jestem bardzo dobra krowa.
Rodem z miasta Żyrardowa.
Raz do roku w Żyrardowie
pieróg z grochem dają krowie.
Więc mi odkrój pół pieroga,
a o krowich nie myśl rogach.
Ja ci również radość sprawię:
jaskry, które rosną w trawie,
zręcznie ci pozrywam mordą.
Czarną mordą w kropki bordo.
Ostrzyżone trzy strzygi sprzedawały na migi:
— pierwsza strzyga skrzydło trzmiela,
— druga strzyga skrzydło trznadla,
— trzecia strzyga skrzydło drzwi.
 
A ten  L. J. Kerna:  "Wiersz, w którym syczy przez cały czas " - spędza sen z oczu
Szczepan Szczygieł
Z Grzmiących Bystrzyc
Przed chrzcinami
Chciał się przystrzyc.

Sam się strzyc
Nie przywykł wszakże,
Więc do szwagra
Skoczył: "Szwagrze!

Szwagrze, ostrzyż
Mnie choć krzynę,
Gdyż mam chrzciny
Za godzinę".

"Nic prostszego -
Szwagier na to. -
Żono, brzytwę
Daj szczerbatą!

W rżysko będzie
Strzechę Szczygła
Ta szczerbata
Brzytwa strzygła..."

Usłyszawszy
Straszną wieść,
Szczepan Szczygieł
Wrzasnął: "Cześć!"

I przez grządki
Poza szosą
Nie strzyżony
Prysnął w proso.
 
 
Zapraszam do dalszego łamania języka  w komentarzach .........    

 
 Źródło:
 Wierszyki łamiące języki - Małgorzata Strzałkowska
 no i troche z pamięci ...reszta zaczerpnieta z sieci :)