4 listopada 2011

Nie pozwól abym cię zwiódł .....

Nie pozwól abym cię zwiódł .....
Niech nie zwiedzie cię moja twarz.
Noszę bowiem tysiąc masek - masek, które boję się zdjąć,
a żadna z nich nie jest mną.

Udawanie jest sztuką, która stała się moją drugą naturą
- ale ty nie daj się oszukać.
Zaklinam cię na Boga, nie pozwól się oszukać.

Sprawiam wrażenie, że czuję się bezpiecznie,
Że jestem radosny i nie mam problemów,
Ani na zewnątrz, ani w środku mnie,
Że pewność siebie jest moim imieniem, a opanowanie moją zabawą,
Że wody są spokojne, a ja panuję nad wszystkim
I że nikogo nie potrzebuję.

Ale nie wierz mi, proszę.

Z wierzchu moja dusza wydaje się gładka,
ale ta powierzchnia jest moją maską,
która wciąż się zmienia i bezustannie się ukrywa.

W środku jednak nie ma ukojenia.
W środku ukrywa się mój umysł - zagubiony, zalękły, samotny.
Ale ja to ukrywam.
Nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział.

Przeraża mnie myśl, że moja bezsiła i strach zostaną odkryte.
To dlatego szaleńczo tworzę swoje maski by się za nimi skryć;
Nonszalancka, wymyślna fasada,
Która pomaga mi udawać - chroni mnie przed spojrzeniem,
które Wie.

Ale takie spojrzenie jest moim wybawieniem.
Moim jedynym wybawieniem. I ja to wiem.
Jest tak, jeśli podąża za tym akceptacja, jeśli podąża za tym miłość.

To jest jedyna rzecz, która upewni mnie w tym,
w czym ja upewniam siebie -
Że jestem czegoś wart.

Ale ja tobie tego nie mówię. Nie śmiem. Obawiam się tego.
Obawiam się, że z twoim spojrzeniem nie przyjdzie akceptacja i miłość.
Boję się, że będziesz mi miała za złe, że będziesz się ze mnie śmiać,

I że zobaczysz moje wnętrze i mnie odrzucisz.
Tak więc gram moją grę - w desperacji.
Z maską pewności siebie na zewnątrz i drżącym dziecięciem wewnątrz.

I tak zaczyna się parada masek, a moje życie staje się linią frontu.
Mówię do ciebie o niczym, słodkim tonem płytkiej pogawędki.
Mówię wszystko, ale to wszystko jest niczym,
Nie mówię nic, co byłoby wszystkim,
Nie mówię o tym, jak coś wewnątrz mnie roni łzy;
Więc kiedy zaczynam moją grę, nie daj się oszukać moim słowom.
Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię.
Co chciałbym być w mocy powiedzieć,
Co muszę powiedzieć, aby przetrwać, ale powiedzieć nie mogę.
Nie chcę się ukrywać, to szczere!
Nie lubię tej gry zewnętrznych złudzeń, którą gram - gry pozowania.

Chciałbym raczej być szczery i spontaniczny - być sobą,
Ale musisz mi pomóc. Musisz wyciągnąć do mnie rękę,
Nawet jeśli zdaje ci się, że to jest ostatnia rzecz jaką chcę.
Tylko ty możesz zerwać z moich oczu
tą zabójczą kurtynę duszącej śmierci.
Tylko ty możesz przywołać mnie do życia.
Za każdym razem kiedy próbujesz zrozumieć,
i dlatego że naprawdę tak chcesz,
Mojemu sercu rosną skrzydła - bardzo małe skrzydła,
kruche, ale jednak skrzydła.
Z twoją czułością i współczuciem i twoją mocą zrozumienia
Możesz tchnąć we mnie życie.
Chcę żebyś to wiedziała.
Chcę żebyś wiedziała jak jesteś dla mnie ważna,
Jak możesz, jeśli zechcesz, być stwórcą osoby, którą jestem.
Błagam cię - chciej to zrobić. Tylko ty możesz zburzyć ten mur
Za którym ja drżę; tylko ty możesz zdjąć moją maskę.
Tylko ty możesz uwolnić mnie od mrocznego świata paniki i niepewności,

Od mojej samotnej osoby.
Nie omiń mnie obojętnie.

Proszę... nie omijaj mnie obojętnie.

To nie będzie dla ciebie łatwe;
Długie skazanie na bezwartościowość tworzy grube mury.
Czym bardziej się do mnie przybliżysz,
tym mocniej będę walczyć w zaślepieniu.

Gdyż walczę przeciwko tej samej rzeczy, za którą tęsknię.
Ale mówią, że miłość jest silniejsza niż mury,
a w tym moja cała nadzieja.

Spróbuj, proszę, zburzyć te mury stanowczymi dłońmi,
Ale muszą być one łagodne,
bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe.

 
Kim jestem? Zdziwisz się pewnie,
że to ktoś, kogo dobrze znasz.
Każdym ja jestem Mężczyzną i każdą Kobietą,
których spotykasz.

Charles C. Finn – 1966
http://www.poetrybycharlescfinn.com/Index.html

Wiersz ten jest nad wyraz piękny a jednocześnie bardzo smutny ...To obraz człowieka, który każdego dnia przybiera tysiące masek w obawie przed pokazaniem swojego prawdziwego oblicza, swojego prawdziwego JA ... swojego wnętrza, serca, uczuć, którymi jest przepełniony ...lecz w środku jest słaby, wrażliwy, boi się , ale bardzo chce całemu światu pokazać, że wcale tak nie jest ...Zakłada maskę pozorów, pod którą  skrywa się  osoba niezwykle piękna .... „bo dziecko w środku jest bardzo wrażliwe”
Czy nie zauważyliście tego człowieka?
Czy nie zakładamy właśnie tych masek i nie skrywamy w sobie tego dziecka?
To My przede wszystkim musimy zrozumieć to dziecko co skrywamy w środku... starajmy się aby się Ono nie bało, żeby ciągle mogło się śmiać, aby zawsze wierzyło innym, kochało i wierzyło w miłość, przyjaźń ....  
Każdy z nas nosi w sobie to dziecko.... jest  ono dobre i ufne, wrażliwe.
To dziecko to Ty ...
Zrzuć maskę pozorów
Uwierz
Uda się to Tobie
Pamiętaj o tym ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz