5 lutego 2012

OJCZE NASZ ...




OJCZE NASZ KTÓRYŚ JEST W NIEBIE
wielkim bólem kierowany,
zwracam się do Ciebie,
niepotrzebny i sponiewierany.

ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE
przez wieki długie,
wsłuchaj się w wołanie moje,
niewiernego i grzesznego sługi.

PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE
wybaw mnie od cierpienia,
zdejmij z barków znoje,
ocal mnie od zapomnienia.

BĄDŹ WOLA TWOJA
butnie zwracam się do Ciebie,
czy Ty słuchasz tych maluczkich,
siedząc w zbytkach tam u siebie ?

JAKO W NIEBIE TAK I NA ZIEMI
czczone imię Twoje,
za dużo mi zabrałeś,
prawdy mówić się nie boję.

CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO
nie zabraknie byś był czczony,
nigdy nie wyniszczysz wiernych,
boś z nich wywyższony.

DAJ NAM DZISIAJ
wiarę i nadzieję,
miłość i odwagę,
wszystkie cnoty.

ODPUŚĆ NAM NASZE WINY
bośmy słabsi od Ciebie,
bo brak wiary - wiarą,
zaś słabość - siłą.

JAKO I MY ODPUSZCZAMY
padłszy na kolana,
innym wybaczamy,
pomni nauki pana.

NASZYM WINOWAJCOM
przyjaciołom, wrogom,
wszystkim wybaczamy,
pomni na Twą miłość srogą.
obraz ...  Andrius Kovelinas
Wiersz znaleziony w sieci !. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz